Sardynia i Finlandia na koszt podatnika 1/3
Cztery wyjazdy burmistrza Pszowa - i kto jeszcze leciał. Dzikie konie, degustacje win, safari z
reniferami, polowanie na zorzę polarną - to dopiero początek.
Część pierwsza: co było w programach.
____________________________________________
Trzeciego listopada 2023 roku na stronie Stowarzyszenia LYSKOR - organizacji, która rozdziela
unijne pieniądze na rozwój wsi w pięciu gminach między Rybnikiem, Wodzisławiem a Raciborzem - pojawia się ogłoszenie. Zaproszenie na warsztaty kuchni sardyńskiej. Wejście wolne, wystarczy zadzwonić i
się zapisać. Miejsce: dom przyjęć „Pod Topolami" w Pstrążnej. Przychodzi 41 osób. Koszt: 5 400 złotych.
Tydzień wcześniej, 27 października, z parkingu w tej samej Pstrążnej o czwartej w nocy wyjeżdża
autokar. Kierunek: lotnisko w Krakowie, stamtąd lot na Sardynię. Na pokładzie 23 osoby. Stowarzyszenie ujawniło nam tożsamość ośmiu z nich: sześciu radnych, sołtys i Sekretarz Gminy - zarazem Prezes
Zarządu stowarzyszenia. Pozostałych piętnastu objęto anonimizacją. Żadnego ogłoszenia. Żadnego otwartego naboru. Uczestników - jak samo stowarzyszenie odpowiedziało redakcji - „wytypowali
przedstawiciele gmin drogą telefoniczną."
Cztery dni na włoskiej wyspie kosztowały 103 395 złotych. Ze środków publicznych.
Ta różnica - publiczne zaproszenie dla mieszkańców na warsztaty za pięć tysięcy i cichy dobór
na wyjazd za sto trzy tysiące - nie była wyjątkiem. Żaden z zagranicznych wyjazdów zbadanych przez redakcję nie miał otwartego naboru.
______________________________________________
Przez cztery lata - od 2021 do 2024 roku - LYSKOR zorganizował co najmniej sześć wyjazdów na
Sardynię, jeden do Finlandii i dwa do Czech. Łączny koszt przekroczył 700 tysięcy złotych. Ani na jeden wyjazd zagraniczny nie ogłoszono otwartego naboru. Wśród regularnych uczestników był Piotr
Kowol - najpierw jako zastępca, a od kwietnia 2024 roku jako Burmistrz Pszowa - który leciał na Sardynię co najmniej cztery razy.
Redakcja Pszowika dotarła do programów tych wyjazdów - złożonych przy rozliczeniu projektów w
Urzędzie Marszałkowskim. Oto, co w nich zapisano.
========================
Dzikie konie (Sardynia, listopad 2021)
========================
Wyjazd sfinansowany z projektu o nazwie „Poznajemy co niezwykłe i nieznane." Siedem osób, pięć
dni, koszt: 31 689 złotych.
W programie: pierwszego dnia - zwiedzanie winniarni i kolacja z degustacją w
agroturystyce.
Drugiego - olejarnia, lokalne pola uprawy szafranu, muzeum etnograficzne, spotkanie
instytucjonalne z GAL Campidano.
Trzeciego - stanowisko archeologiczne Nuraghe su nuraxi, przejazd na „płaskowyż Giara, gdzie
żyją dzikie konie od kilkuset lat", warsztaty gotowania ravioli, laboratorium ceramiki.
Czwartego - zwiedzanie Cagliari z przewodnikiem, muzeum archeologiczne, warsztaty przyrządzania
fregoli, spotkanie z lokalnymi rzemieślnikami.
Cel projektu dotyczył promocji dziedzictwa kulinarnego.
========================
Sadzenie lawendy i 41 sadzonek (Sardynia, maj 2022)
========================
Największy wyjazd: 63 uczestników, w tym 39 z LYSKOR. Cztery dni. Organizację zlecono firmie
Italiaitalia.info z Wrocławia - biuru specjalizującemu się we włoskich podróżach. Koszt pakietu: 132 407 złotych.
Z umowy wynika, co wchodziło w cenę: nocleg w hotelu co najmniej trzygwiazdkowym, transport
busem po wyspie, pilot i tłumacz, słuchawki audio za 492 euro, bilety do muzeum za 328 euro i 41 sadzonek roślin - po jednej na uczestnika - do wspólnego nasadzenia w ogrodzie sensorycznym Giardino
di Poppi.
Posiłki i degustacje stanowiły blisko jedną trzecią wartości pakietu.
Piotr Kowol - wówczas zastępca burmistrza Pszowa - uczestniczył w obu tych wyjazdach.
=========================
Warsztaty w winnicy (Sardynia, X 2023)
=========================
23 uczestników, cztery dni, 103 395 złotych. Zbiórka o 4:00 w Pstrążnej.
Pierwsze dwa dni to warsztaty: „nauczyliśmy się wykonywać tradycyjne sardyńskie ciasteczka
cytrynowe", wyrób sera i makaronu fregola, warsztat z sommelierem w winnicy.
Trzeciego dnia: zwiedzanie Cagliari i muzeum archeologiczne.
A czwartego dnia program przewidywał: wizytę na targu Mercato San Benedetto, wjazd na wzgórze
Monte Urpinu i - cytat z harmonogramu - „obiad na plaży Poeto."
Sprawozdanie z tego wyjazdu, złożone w Urzędzie Marszałkowskim, opisuje ten dzień jednym
zdaniem: „Z samego rana udaliśmy się w drogę powrotną do Polski."
O targu, wzgórzu i plaży Poetto - ani słowa.
=========================
Woreczki zapachowe i rozpoznawanie oliwy (Sardynia, czerwiec 2024)
=========================
Zbiórka o 2:45 w nocy w Pstrążnej. 19 uczestników. Koszt: 107 352 złote.
Cztery dni w programie wyglądały tak:
Pierwszego dnia - ścinanie lawendy i własnoręczne wykonywanie woreczków zapachowych, pieczenie
tradycyjnego chleba sardyńskiego „na specjalne uroczystości", regionalne muzeum w Pabillonis.
Drugiego dnia - zakupy na najstarszym targu Sardynii, wizyta w olejarni z nauką rozpoznawania
„różnych rodzajów oliwy", „menu Pizza w Antica Cagliari na plaży Poetto", solanki Conti Vecchi.
Trzeciego dnia - zwiedzanie Cagliari z przewodnikiem, muzeum archeologiczne, degustacja
produktów lokalnych. Od godziny 15:00 - „czas wolny."
Czwartego dnia - lot powrotny do Krakowa.
W tym wyjeździe uczestniczyli z Pszowa: burmistrz Piotr Kowol, skarbnik Joanna Sowa, sekretarz
Alicja Nawrat i dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Marek Hawel - jednocześnie radny Powiatu Wodzisławskiego.
Cel projektu zapisany w umowie z Urzędem Marszałkowskim: „kultywowanie tradycji kuchni
regionalnej."
======================
Safari z husky, stek z renifera i zorza polarna (Finlandia, IV 2023)
======================
Siedem dni w Laponii. 43 uczestników. Koszt wizyty studyjnej: 373 200 złotych.
Zakwaterowanie: apartamenty ośmioosobowe z czterema sypialniami 2-osobowymi, sauną, jacuzzi,
salonem i kuchnią - w kurorcie narciarskim Levi.
W programie były elementy merytoryczne: spotkanie z gminą Levi na temat zrównoważonej
turystyki, wizyta w „Inteligentnej Wiosce" Kaukonen - ze spotkaniem z lokalnym stowarzyszeniem i przedsiębiorcami - oraz studia przypadków rozwoju MŚP (małe i średnie przedsiębiorstwa - przyp. red.)
w regionie. Szóstego dnia grupa odwiedziła drugą „Inteligentną Wioskę" Ylläsjärvi, gdzie tematem była sieć światłowodowa i współpraca mieszkańców z turystami.
-------------------------------
Ale w programie było też coś innego.
Czwartego dnia - warsztaty innowacji wędkarstwa podlodowego, a na obiadokolację „między innymi
stek z renifera."
Piątego dnia - po porannych spotkaniach z przedsiębiorcami - „Wieczorne Polowanie na Zorzę
Polarną (Aurora Borealis) safari z psami husky, końmi i reniferami, rakiety śnieżne i obiadokolacja w restauracji leśnej."
Szóstego dnia - „czas wolny: do wyboru sporty zimowe, spacery, wędrówki po okolicznych
wzgórzach, inne atrakcje."
Siódmego: „czas wolny na ostatni spacer, zakupy."
Cel tego projektu - zapisany w umowie finansowanej z publicznych pieniędzy - brzmiał: „rozwój
przedsiębiorczości opartej na koncepcji Smart Village - Inteligentnej Wsi."
Koszt ok. 9 tys. zł na osobę.
Wśród trzynastu ujawnionych uczestników z ramienia LYSKOR byli wójtowie, skarbnicy gmin,
sekretarze i członkowie zarządu stowarzyszenia. Dwoje uczestników LYSKOR oznaczył jednocześnie jako radnych i „przedsiębiorców."
Skarbnik Pszowa Joanna Sowa - odpowiedzialna w urzędzie za budżet i finanse miasta - leciała do
fińskiej Laponii poznawać „dobre praktyki w zakresie Inteligentnej Wsi."
Sprawozdanie z tego wyjazdu - złożone w Urzędzie Marszałkowskim - opisuje safari z husky dwoma
słowami: „spotkanie warsztatowe."
O polowaniu na zorzę polarną nie ma w nim ani słowa.
====================
Co dalej
====================
Kto decydował o tym, że burmistrz, skarbnik, sekretarz i dyrektor MOK polecą na Sardynię i kto
do Finlandii za publiczne pieniądze - a mieszkańcy dowiedzą się o tym dopiero z naszej gazety?
Kto typował uczestników - i na podstawie jakich kryteriów?
Ile za to zapłaciły gminy ze swoich budżetów - i dlaczego tuż przed wyjazdami składka gmin na
LYSKOR wzrosła 2,5-krotnie?
O tym - w następnej części.
---
Artykuł powstał na podstawie dokumentów uzyskanych od stowarzyszenia LYSKOR, Zarządu
Województwa Śląskiego i Urzędu Miasta Pszów.
===================
Ciąg dalszy w części 2: „Kto decydował, kto
płacił."