__________________________________
Przez lata próby wybudowania kanalizacji w rejonie ul. Traugutta w Pszowie upadały - właściciele działek nie wyrażali zgód. W 2006 roku do ??????? ?????????? zgłosił się projektant z
propozycją: może mieć kanalizację, ale musi zgodzić się na poprowadzenie rury przez swoją działkę. „To będzie tylko moja kanalizacja” - tak Pietroszek opisuje warunek, na który przystał.
Dziś przez tę działkę biegnie sieć kanalizacji sanitarnej o średnicy 225 mm, do której - według relacji mieszkańca - podłączonych jest pięć posesji. Marian Pietroszek od dwóch lat
domaga się uregulowania stanu prawnego. Burmistrz ????? ????? w odpowiedzi na zapytanie naszej redakcji napisał wprost: miasto nie posiada tytułu prawnego do wieloletniego korzystania z tej
nieruchomości.
.
________________________________________
????? ? ?????????
W 2006 roku Pietroszek podpisał pierwsze oświadczenie - na odwrocie projektant narysował szkic trasy kanalizacji. Obaj podpisali adnotację: trasa zgodna ze szkicem, kolektor metr od
granicy działki, metodą bezwykopową.
Dziewięć lat później, w 2015 roku, podpisał drugie oświadczenie - zgodę na dysponowanie działką do celów budowlanych. Formularz dawał dwie opcje: „nie wnoszę uwag” albo „wnoszę
następujące uwagi". Pietroszek wybrał drugą i dopisał odręcznie: „bez możliwości podłączenia innych odpływów za wyjątkiem mojego".
To zastrzeżenie jest bezsporne - sam burmistrz cytuje je w piśmie do redakcji.
W 2020 roku kanalizację wybudowano. Pietroszek - jak sam przyznaje - cieszył się razem z sąsiadami. Przez cztery lata nie kwestionował inwestycji. W 2024 roku - według jego relacji -
skontaktowała się z nim kancelaria prawna z pytaniem, czy ma uregulowany status prawny kanalizacji na swojej działce. Przejrzał dokumenty. 26 stycznia 2024 roku napisał do urzędu z propozycją
polubownego uregulowania sprawy.
Odpowiedź przyszła sześć dni później. I tu zaczyna się historia dwóch pism, które nie dają się pogodzić.
.
________________________________________
??? ??????????, ????? ????̨?
1 lutego 2024 roku ówczesny burmistrz ????ł?? ???????ł? wysłał do małżonków Pietroszek pismo (AIR.6847.1.2024). Odmówił ustanowienia służebności przesyłu - czyli formalnego
uregulowania faktu, że na prywatnej działce leży rura należąca do miasta.
Służebność oznaczałaby, że właściciel godzi się na obecność infrastruktury, ale w zamian ma prawo do wynagrodzenia, a obowiązki obu stron są zapisane w księdze wieczystej. Bez niej
rura leży na cudzym gruncie bez podstawy prawnej - a właściciel płaci podatek od całej działki, nie może swobodnie nią dysponować, w razie awarii musi liczyć się z wejściem na jego teren i
rozkopaniem go, a przy sprzedaży jest zobowiązany poinformować kupującego o ograniczeniu - co obniża wartość nieruchomości. W zamian nie otrzymuje nic.
Krzystała argumentował, że gmina nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu Kodeksu cywilnego, bo gospodarka komunalna nie ma charakteru zarobkowego - a więc służebności ustanowić nie
można. Jednocześnie napisał, że „Pan Marian Pietroszek wyraził zgodę na dysponowanie ww. nieruchomością do celów budowlanych, związanych z budową kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami, w tym do
wejścia w teren w celu prowadzenia prac budowlanych związanych z realizacją inwestycji jak i późniejszą jej eksploatacją".
Pismo wyszło z Referatu AIR - referatu, który podlegał wówczas zastępcy burmistrza Piotrowi Kowolowi.
Dwa lata później ten sam ????? ????? - już jako burmistrz - na pytanie redakcji o tytuł prawny do wieloletniego korzystania z nieruchomości odpowiedział: „w zakresie wieloletniego
korzystania z przedmiotowej nieruchomości nie posiada tytułu prawnego”.
Jedno pismo mówi: zgoda obejmuje eksploatację. Drugie: nie mamy tytułu. Oba dotyczą tej samej nieruchomości, tej samej infrastruktury i tego samego oświadczenia.
.
________________________________________
??????? ??? ?́????
Na zapytanie redakcji burmistrz Kowol odpowiedział, że biuro projektowe uwzględniło dopisek Pietroszka i zmieniło trasę sieci tak, aby na jego działce nie znajdowała się studnia
umożliwiająca podłączenie innych przyłączy.
Ale w tym samym piśmie napisał też: „Miasto nie posiada żadnych notatek, uzgodnień, korespondencji ani wpisów w dzienniku budowy dotyczących rozpatrzenia »dopisku«”.
Uwzględniono - ale nie ma na to ani jednego dokumentu.
Pietroszek zaprzecza, jakoby trasa była zmieniana. Redakcja dysponuje dwoma dokumentami z jego archiwum - oświadczeniem z 2006 roku ze szkicem i oświadczeniem z 2015 roku z mapką
geodezyjną. Na obu - dzieli je dziewięć lat - rura przebiega po tej samej stronie działki, wzdłuż granicy.
Inwestycja została zrealizowana w trybie zgłoszenia - Starostwo Powiatowe w Wodzisławiu Śląskim potwierdziło kompletność dokumentacji i nie wniosło sprzeciwu.
.
________________________________________
????? ??????
Nieruchomość przy ul. Traugutta stanowi współwłasność małżeńską Mariana i ?????? ??????????. Redakcja zapytała burmistrza, czy zgodę na inwestycję wyrazili oboje
współwłaściciele.
Burmistrz odpowiedział, że miasto "dysponuje oświadczeniem właściciela" - w liczbie pojedynczej.
Na oświadczeniu z 2006 roku w rubryce "imię i nazwisko" wpisano "Pietroszek Aniela i Marian" - oboje. Ale podpis złożył jeden z nich. Na oświadczeniu z 2015 roku - jedno pole na
podpis, jeden podpis. W piśmie z 2024 roku były burmistrz Krzystała napisał, że zgodę wyraził "Pan Marian Pietroszek" - w liczbie pojedynczej, mimo że pismo było adresowane do obojga małżonków.
W pisemnym oświadczeniu z 16 lutego 2026 roku współwłaścicielka Aniela Pietroszek potwierdziła, że nie podpisywała żadnych dokumentów dotyczących budowy kanalizacji sanitarnej na tej
nieruchomości.
Kodeks cywilny w art. 199 stanowi, że do czynności przekraczających zwykły zarząd rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Czy trwałe obciążenie prywatnej
działki siecią kanalizacyjną obsługującą pięć posesji, mieści się w "zwykłym zarządzie" - na to pytanie burmistrz nie odpowiedział. Napisał, że żądanie wykładni prawa nie mieści się w zakresie
informacji publicznej.
.
________________________________________
???????? ??? ????̨
Burmistrz załączył do odpowiedzi skan oświadczenia z akt urzędu - ale w zmienionej formie. Odręczny dopisek Pietroszka zastąpiono drukiem. Zanonimizowano datę oświadczenia i numer
ewidencyjny działki. "W treści dokumentu nastąpiła anonimizacja charakteru pisma" - napisał burmistrz, powołując się na ochronę prywatności.
Redakcja dysponuje kopią tego samego dokumentu z archiwum Pietroszka. Treść dopisku jest identyczna. Właściciele nieruchomości złożyli w urzędzie zgodę na udostępnienie swoich danych
osobowych redakcji.
.
________________________________________
???????, ????, ????????
Sprawa trafiła przed Komisję Skarg 29 września 2025 roku. Zastępca burmistrza ????? ????? okazał radnym kserokopię oświadczenia z akt - jako dowód "posiadania ważnej zgody".
Pietroszek okazał swoją kopię, z odręcznym dopiskiem.
14 października komisja uznała skargę za bezzasadną. 29 października Rada Miejska głosowała nad uchwałą o odrzuceniu: 7 za, 4 przeciw, 3 wstrzymujące się.
Wśród głosujących za odrzuceniem - ????ł?? ???????ł?. Ten sam, który rok wcześniej jako burmistrz podpisał pismo z argumentacją prawną urzędu w tej sprawie.
Jak pisaliśmy w artykule „Nagranie istniało. Przewodniczący rady i tak go nie wydał” [link w komentarzu] - Pietroszek nie mógł przed żadnym z tych głosowań porównać nagrania z
posiedzenia komisji z protokołem, bo przewodniczący rady odmówił mu dostępu do nagrania, które - jak sam później potwierdził - w dniu odmowy istniało.
.
________________________________________
?? ? ???? ??????
Burmistrz nie kwestionuje, że miejska infrastruktura przebiega przez prywatny grunt. Potwierdza, że nie ma tytułu prawnego do korzystania z niego. Nie przedstawił dokumentu
potwierdzającego zgodę współwłaścicielki - a ta pisemnie oświadczyła, że żadnych dokumentów nie podpisywała. Nie przedstawił dokumentacji wykazującej, że zastrzeżenie właściciela zostało rozpatrzone
- a jednocześnie twierdzi, że je uwzględniono.
Pietroszek ma prawo dochodzić roszczeń na drodze cywilnej. Sam urząd wielokrotnie go do tego kierował.
W praktyce oznacza to, że emeryt z ul. Traugutta musiałby na własny koszt wynająć adwokata, opłacić wpis sądowy i czekać na wyrok - w sporze z miastem, które dysponuje etatowym radcą
prawnym opłacanym z budżetu gminy. Koszty takiego postępowania mogą sięgać kilkunastu tysięcy złotych. Urząd, który wybudował infrastrukturę bez uregulowanego tytułu prawnego, wskazuje właścicielowi
gruntu, żeby to on zapłacił za ustalenie, komu przysługują jakie prawa.
Redakcja wystąpiła do burmistrza z kolejnym wnioskiem o informację publiczną.
Na odpowiedź czekamy.
.
________________________________________
Artykuł powstał na podstawie: odpowiedzi Burmistrza Miasta Pszów z 16.02.2026 r. (SE.1431.17.2026), pisma Burmistrza Miasta Pszów z 1.02.2024 r. (AIR.6847.1.2024), oświadczeń o
wyrażeniu zgody na dysponowanie nieruchomością z 24.04.2006 r. i 19.11.2015 r. (z archiwum właściciela) oraz skanu z akt urzędu, pisemnego oświadczenia współwłaścicielki nieruchomości Anieli
Pietroszek z 16.02.2026 r., protokołu i opinii Komisji Skarg z BIP, protokołu głosowania XVII Sesji RM z 29.10.2025 r. oraz relacji Mariana Pietroszka. Stanowisko burmistrza przedstawiono w treści
artykułu.