Historia strajku na KWK "Anna" w grudniu 1981 r.

 

                                                Przerwa na Wolność

 

            Po informacji zamieszczonej w gazecie lokalnej „Pszowik“ o uhonorowaniu Kazimierza Górnego, poprzez dekret Prezydenta Polski, Andrzeja Dudę - Krzyżem Wolności i Solidarności, który został mu przekazany 21 lutego tego roku, w Konsulacie Generalnym w Koeln (Westfalia-Płn. Nadrenia), zaczęły spływać prośby mieszkańców Pszowa i byłych pracowników KWK „Anna“ , na adres tak samego odznaczonego jak i naszej gazety, by wreszcie rozjaśnić fakty, spowite w nieprzeniknionej mgle, najnowszej pszowskiej historii, z dni kiedy spontanicznie został podjęty strajk, po ogłoszeniu Stanu Wojennego w Polsce.

Sierpień 1980 rok.

          Fala odważnych, sierpniowych strajków z 1980 roku, doprowadziła do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" - pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej robotniczej organizacji związkowej. Podpisanie porozumienia w Gdańsku, 31. sierpnia 1980 roku,  pomiędzy komisją rządową, a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym, a tym samym powstanie „Solidarności“, stały się początkiem przemian z 1989 roku - obalenia komunizmu i końca systemu jałtańskiego.

         Załoga kopalni „Anna“ w Pszowie, wtenczas licząca przeszło 6000 pracowników, przystąpiła do strajku okupacyjnego 31 sierpnia, który trwał do 3 września. Trudno w dzisiejszych czasach jest ustalić, kto należał do komitetu strajkowego. W Pszowie panuje nadal „zmowa milczenia“. Można jedynie wymienić tutaj takie nazwiska, jak Józef Hojka, Marian Dzierżawa, Eugeniusz Adamczyk i Eugeniusz Hajduczek, ale także tych pozornie niedostrzegalnych, których Kazimierz Górny nazwał cichymi bohaterami, czyli Paweł Mandrysz czy Stokowy. Strajki śląskich górników zakończyły się 3 września 1980 roku, o godz. 5.45, podpisaniem jastrzębskich porozumień, na KWK „Manifest Lipcowy“. Potwierdzono w nim ustalenia gdańskie, zniesiono znienawidzony czterobrygadowy system pracy w górnictwie (oznaczał on konieczność pracy kopalni przez 7 dni w tygodniu), a władze zobowiązały się do przedstawienia Sejmowi PRL, projektu obniżenia wieku emerytalnego w górnictwie. Niezmiernie ważnym ustaleniem było wprowadzenie od 1 stycznia 1981 roku, wolnych wszystkich sobót i niedziel, a to była istotna różnica pomiędzy porozumieniami gdańskimi, a jastrzębskimi. W Gdańsku wywalczono 5-ciodniowy tydzień pracy, co oznaczało, że jeżeli przeciągu tygodnia przypadło święto, to trzeba było pójść w sobotę do pracy natomiast górnicy zagwa - rantowali sobie wolne od pracy, wszystkie soboty.

  Polsce powiał rześki wiatr odnowy. Nadzieja na lepsze, zawitała w psychice ogromnej większości Polaków. Słowo „wolność” nabrało wówczas faktycznego sensu. Szcze - gólnie młodzież uwierzyła w swą rację godnego życia już w najbliższej przyszłości.

17 września 1980 r. przedstawiciele Międzyzakładowych Komitetów Założycielskich przyjęli statut, który rozstrzygał powstanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" - jednego ogólnokrajowego związku o strukturze regionalnej. Na czele Krajowej Komisji Porozumiewawczej stanął jako przewodniczący Lech Wałęsa. Władze po zawarciu porozumień próbowały hamować powstawanie związków i stowarzyszeń pozostających poza jej kontrolą. Nasiliły się ataki propagandowe, aresztowania działaczy opozycji. W atmosferze napięcia i prawie konfrontacji, wobec liczebnego wzrostu „Solidarności“, wzmocnienia struktur regionalnych i autorytetu jej przywódców, władze zgodziły się na rejestrację Związku, która ostatecznie nastąpiła 10 listopada 1980 roku. Niezależny związek mógł wydawać własny tygodnik „Solidarność”, którego redaktorem naczelnym został Tadeusz Mazowiecki, a władze zgodziły się nawet na nadawanie audycji w radiu i telewizji, a także zwolniły od cła urządzenia poligraficzne otrzymywane z zagranicy. Był to kompromis zarówno władz jak i robotników, który jednak w praktyce, tak czy tak, nie zadowolał żadnej ze stron.

20 listopada na sali widowiskowej w Domu Kultury w Pszowie, zebrali się delegaci wszystkich oddziałów KWK „Anna“ i wybrali Komisję Zakładową NSZZ „Solidarność“. W skład zarządu weszli: Stefania Menżyk, Alfred Brzezinka, Paweł Nowak, Konrad Hajduczek, Kazimierz Górny, Helmut Berger i Józef Hojka, który też wybrany został jej przewodniczącym.

      W połowie 1981 roku pogorszyła się w Polsce sytuacja zaopatrzeniowa, a w kraju zaczęły wybuchać liczne strajki. Władze proponowały „Solidarności“ rozmowy, które były szybko przerywane, jednocześnie przeprowadzając akcje pokazów siły - np. na początku sierpnia doszło do blokady centrum Warszawy. Rozmowy z przedstawicielami „Solidarności“, nie zakończyły się podpisaniem porozumienia, a propaganda, na czele z nowym rzecznikiem prasowym rządu, Jerzym Urbanem, podjęła nagonkę na związkowych działaczy.

Także związkowcy z KWK „Anna“ zostali poddani absolutnej inwigilacji przez agentów Służby Bezpieczeństwa.

Wydział Śledczy KMMO w Wodzisławiu Śl. prowadził już wtedy lustrację aktywnych członków Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność“ na KWK „Anna“. Z udostępnionych poprzez Instytut Pamięci Narodowej, tajnych akt z tamtych czasów możemy wyczytać, że sprawę operacyjną, pod kryptonimem „Hanka“ prowadził St. Inspektor, por. Tadeusz Trznadel, któremu materiały obciążające związkowców dostarczali, pracujący na pszowskiej kopalni, tajni współpracownicy (T.W.), o pseudonimach „Kordian“, „Borek“ i „Tomek“, informatorzy w postaci kontaktów operacyjnych (K.O.), o inicjałach „KE“, „KJ“, „SJ”, „OM”, i „HJ” oraz tzw. kontakty służbowe (K.S.) o inicjałach „TK”, „HP”, „AZ”, „EB” i „RD”. Na prośbę Kazimierza Górnego, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ujawniło nazwiska niektórych agentów, kryjących się pod wyżej wymienionymi pseudonimami. Zostaną one opublikowane na łamach naszej gazety w późniejszym czasie. Sam Kazimierz Górny został poddany kontroli operacyjnej pod kryptonimem „Góral“ nadzorowanej przez Wydział III Departamentu V MSW.

              W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, zakończyła się „Przerwa na Wolność“. W Polsce został wprowadzony stan wojenny. Użyto do tego celu wojska, które obsadziło wszystkie kluczowe punkty i budynki miast. Generał Wojciech Jaruzelski w prze - mówieniu radiowo-telewizyjnym poinformował Polaków o przejęciu władzy w kraju, przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego (WRON).

     Tej nocy, z soboty na niedzielę, został internowany Alfred Brzezinka - wiceprze  - wodniczący KZ „Solidarność” na KWK „Anna”, a Józef Hojka wymknął się milicjantom w cywilu, którzy przyszli go aresztować w jego własnym domu.

     Krótko po północy z niedzieli 13 grudnia na poniedziałek 14 grudnia na kopalnię pośpieszyli Kazimierz Górny i Konrad Hajduczek, w zamiarach szybkiego przea - nalizowania narzuconego Polsce, w stylu wojskowego puczu, stanu wojennego i po - djęcia decyzji jakie dalsze kroki powinno się powziąć. Czas naglił, bowiem trzeba było błyskawicznie zdecydować, czy zorganizować protest załogi KWK „Anna”, czy też pozostać biernym dla zaistniałego stanu rzeczy. Dla obu związkowców zarysowała się tylko jedna możliwość. Byli zgodni. Zorganizowali protest. Górnicy na pszowskiej kopalni rozpoczynali pracę w przeróżnych godzinach. Tak np. zjazdy na dół zaczynały się już o godzinie drugiej w nocy, dlatego Górny i Hajduczek postanowili przekonać tych pracowników, którzy przyszli rozpocząć o tej porze tzw. „międzyzmianę”, by nie podejmowali pracy na dole kopalni. To samo czynili z górnikami, którzy przyszli do roboty na regularną zmianę pierwszą. W zamiarach związkowców, było wyprzedzenie ewentualnej kontrakcji ówczesnego dyrektora KWK „Anna”, którym był Leonard Kempny. I to się udało. Kiedy dyrektor zjawił się na kopalni, załoga była już zgro - madzona w łaźni łańcuszkowej i debatowała nad przedstawieniem postulatów, by przekazać je władzom, a które miały być argumentacją rezolucji podjęcia protestu.

           W poniedziałek,14 grudnia prawie cała załoga kopalni „Anna” nie podjęła pracy, a strajkujący w początkowej fazie, uzależniali przerwanie swej akcji protestacynej, od uwolnienia internowanego wiceprzewodniczącego Komisji Zakładowej „Solidarność” na kopalni „Anna” - Alfreda Brzezinki. Następnie około godziny7.00, przedstawili swe 3 postulaty: 1. Uwolnienie wszystkich internowanych w Polsce działaczy NSZZ „Solidarność”, 2.  Zniesienie Dekretu R.P. o wprowadzeniu stanu wojennego, 3. Wy - stąpienia telewizyjnego Lecha Wałęsy.

Dyrektor kopalni, Leonard Kempny, odmówił przyjścia do łaźni by przemówć do załogi, jednocześnie polecił wydanie przymusowego urlopu dla Józefa Hojki, Helmuta Bergera, Pawła Nowaka oraz Konrada Hajduczka i Kazimierza Górnego. Dwaj ostatni nie podporządkowali się bezprawnemu nakazowi dyrektora KWK „Anna”.

 

 

     Nr 244, Maj 2019

Sie haben einen Adblocker installiert. Diese Web App kann nur mit einem deaktivierten Adblocker korrekt angezeigt und konfiguriert werden.
DruckversionDruckversion | Sitemap
© Marian Eugen Hickel